30 Października 2019

Dariusz Tomczak
Siła Słowa

30 Października 2019

Podziel się z innymi

Polski

Dzień po dniu stawiasz kroki w pośpiechu
Byle na czas zdążyć, a nie znając celu
Noc po nocy, stresem szczelnie owinięty
Wypatrujesz brzasku dnia, co ulgę ma przynieść..

A ona nie nadchodzi, wciąż jest za drzwiami
Przechadza się wzdłuż twego domu, nie myśląc zastukać
Udajesz więc, że grasz w sztuce z własnego wyboru
Główną rolę, co splendor – tylko publiczności przynosi..

Pochłonięty dawaniem siebie, zapominasz o sobie
Daremnie budując wizerunek wziętego aktora
Co kłania się wszędzie, przyjmując krytykę w twarz
By w kolejnym akcie, zejść ze sceny – na zawsze

Teraz oddech w Twych nozdrzach wciąż żywy
Nie czekaj aż pustka po Tobie zagości
Pomyśl, jak przygotować nowy scenariusz
By ten kto po Tobie, zawsze trwał w radości…

ENGLISH

Day after day You pace hurriedly
Just to make it in time, not knowing the destination though
Night after night, tightly enveloped by stress
You’re awaiting dawn that will bring relief

But She’s not coming, She’s still behind the doors
Walking about Your home, not thinking of knocking
So You pretend that Your act is of Your own choice
The lead You play brings splendour only to the audience…

Consumed with giving Yourself, You forget about You
Unsuccessfully creating an image of a popular actor
Who bows everywhere and takes criticism in the face
Only to get off stage in the next act – for good…

Now the breath in Your nostrils still alive
Don’t wait until only emptiness left behind You
Think how to prepare a new scenario
So that the one after You always resides in joy…

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top