11 Lipca 2021

Dariusz Tomczak
Siła Słowa

11 Lipca 2021

Podziel się z innymi

Polski

W rozumieniu miękkości Ziemi,wzruszyłem Jej majestat
Przedziwnym kwiatem marząc zostać, uchyliłem rąbek
Wtedy ustąpiła pod moim lekkim naciskiem..
Wzrastałem w Niej, zerkając w stronę słońca
Ukrywając kruchą głowę, przed falami chłodu
Podziwiałem Jej wytrwałość, od wschodu do zachodu

A gdy me struktury wspięły się wysoko
W drżącym kwieciu nie byłem tym samotnym
Zachęcony pejzażami górskich łąk dalekich
Wzbiłem się, świergotu ptaków dano mi usłyszeć..
Wiatrem niesione, co rusz moje ciało
Na żyznym gruncie piękno zasiewało

To wtedy właśnie, pewien wiatr poznałem
Chybotliwy to starzec o niestałych emocjach
A od pustynnej wody, smaku życia zaznałem
Czasem lodowata i trudna jest w swych racjach
Gorącego żaru skrzętnie z wysoka unikałem
Na skrzydłach trzmieli, byle dalej gnałem..

W podroży wciąż jestem, nocą tylko drzemię
By wczesnym rankiem zażyć chwili urokliwej
Gdy odrywam swe ciało na sposób motyli..
Biliony małych światów i wielkich przestrzeni
W każdym coś pięknego, mimo srogich cieni
W wiecznym cyklu rozwoju, Nowa Ziemia się mieni…

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top